11 lutego 2012

Zima...

                    Pierwsza wyprawa z wędką na plażę podczas tegorocznej zimy. W nocy mróz sięgnął kilkunastu stopni, we wczesnych godzinach popołudniowych temperatura wzrosła prawie do -3 st. C. Prognozy przewidywały ustanie falowania przez noc i przedpołudnie, trudno usiedzieć w domu, gdy nie trzymałem wędki w dłoni od wielu dni... Po obiedzie szybkie spakowanie sprzętu do kombika i kierunek Dębina. Na plaży widoki jak w Arktyce, brakowało tylko białych misiów...

                                                   






Prognozy sprawdziły się, morze spokojne, powierzchnia wody zmarszczona małą falą, klarowność bardzo dobra.

                                            
Ze względu na utrzymujący się mróz do wędziska założyłem kołowrotek w opcji zimowej: Penn Slammer z żyłką 0,25 mm. Przelotki lekko obmarzały, nie utrudniało to łowienia dopóki nie odłożyłem wędziska, po kilku minutach  trzeba było już wydłubywać lód z przelotek. Nie używam żadnych środków  zapobiegających obmarzaniu wody na przelotkach, później trzeba czyścić sprzęt, a przy kilku stopniach mrozu zamarzanie słonej wody nie jest dużym problemem. Przy niższych temperaturach odpuszczam łowienie, zdrowszy wtedy jest spacer po plaży z kijkami nordic.


                                                                    
W niskiej temperaturze wody sprawdzają się przynęty, które dadzą się wolno poprowadzić, w kolorach prowokujących rybę do ataku. Ryby są mniej aktywne niż wiosną czy jesienią, przemiana materii odbywa się w zwolnionych tempie, ospała troć nie ma ochoty pogonić za żwawo umykającą ofiarą. Ale jakiś żywy kolorek potrafi poruszyć instynkty drapieżnika.




                                          
Na koniec zimowego dnia zza chmur wysunęła się czerwona tarcza Słońca aby schować się za linią horyzontu. Niestety bateria w komórce padła i nie udało mi się sfotografować tego misterium...

                                                 
Srebrnych torped nie spotkałem, ale to nie jest przecież najważniejsze...

Brak komentarzy: